Zapoznaj się:
Podobne:
Trasa Berlin Poznan nie kryje przede mną żadnych tajemnic. Pochodzę z Wielkopolski, ale od pięciu lat mieszkam i studiuję w stolicy Niemiec. Dom rodzinny na Jeżycach odwiedzam często, więc kierowca z firmy przewozowej Busy Berlin zna już mnie po imieniu. Przy ostatniej podróży Poznan Berlin opowiadałem mu o moich studiach. Kulturoznastwo chciałem studiować, ponieważ łączyło w sobie umiejętnie historię, socjologię, filozofię i literaturę. Na kształcenie się na Freie Univaersitat Berlin namówiła mnie germanistka w szkole średniej. Według niej świetnie władałem jęzkiem niemieckim i nie widziała przeszkód bym nie poradził sobie na zagranicznej uczelni. W ten sposób Berlin, Poznan to moje dwa miasta. Co dwa tygodnie staram się widywać rodziców i opowiadać im o nowych budowlach, inwestycjach i imprezach kulturowych po zachodniej stronie granicy. Kilkakrotnie rodzice poprzez przewoźnika Busy Berlin odwiedzieli mnie również w Niemczech. Zafundowałem im zwiedzanie Alexanderplatz i Fernsehturm, pokazałem Reichstag siedzibę rządu Niemiec oraz Hauptbahnhof największy dworzec w Europie. Mama i tata z troską pytali o moje studia i plany. Wiedziałem, że w głębi ducha woleliby bym po studiach wrócił do rodzinnego miasta. Mógłbym pomagać tacie w wprowadzeniu sklepu z karmą dla zwierząt, a mama byłaby spokojniejsza gdby ponownie mogła gotować mi codziennie obiady. Nadmierna miłość rodzicielska zrodziła w mojej głowie różne pytania. Poznan? Berlin? Ostatni semestr studiów wymagał od mnie podjęcia właściwej deczji. Moim drugim domem na pewno był Berlin. Poznan oferował mi również ciekawe perspektywy pracy, ale wiedziałem, że w Niemczech mogę bardziej się rozwinąć zawodowo i lepiej zarabiać. Zawsze przecież istniaja niezawodna firma Busy Berlin, która co godzinę mogła mnie zabierać do Polski. Ponadto pięć lat studiów podarowały mi przyjaciół z całego świata. Mój współlokator z akademika pochodził z Kongo, a na siatkówkę chodziłem z Francuzami i Hiszpanami. Anna, dziewczyna, z którą się spotykałem miała korzenie serbskie. Wszyscy oni na co dzień żyli w Niemczech i stanowili część mojego szczęścia. Zdecydowałem się na kontynuację życia na Zachodzie. Dalej jednak co dwa tygodnie kursowałem Poznan Berlin.